Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

PAN PAWEŁ PARCHOMENKO

 

 

- Co sprowadza Cię ponownie do „trójki” po 6 latach?

 

- Niedawno zacząłem pierwszy rok na studiach magisterskich na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale Lingwistyki Stosowanej. Oprócz tłumaczeń specjalistycznych wybrałem drugą specjalizację - dydaktykę języka ogólnego i specjalistycznego w ramach której muszę odbyć praktyki pedagogiczne, więc jestem.

 

- Dlaczego wybór padł akurat na „trójkę”?

 

- To była bardzo prosta decyzja. Gimnazjum wspominam bardzo dobrze zarówno moją byłą klasę i wychowawczynię – p. Ewę Mostowską jak i całe grono pedagogiczne. Czuję duży sentyment do tego miejsca, dlatego też ani przez chwilę nie zastanawiałem się gdzie powinienem iść na praktyki.

 

- Opowiedz jak potoczyły się Twoje losy po skończeniu gimnazjum.

 

- Po skończeniu gimnazjum poszedłem do Zespołu Szkół Ekonomicznych do liceum ogólnokształcącego. Po maturze dostałem się na wymarzone studia, czyli na tłumaczenia specjalistyczne (język rosyjski i angielski) na Uniwersytecie Warszawskim. W lipcu tego roku obroniłem swoją pracę licencjacką i otrzymałem dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia z oceną bardzo dobrą. Od października kontynuuję naukę na studiach magisterskich. Ponadto, już prawie rok jestem tłumaczem w Amnesty International, gdzie miałem okazję tłumaczyć teksty dotyczące ochrony praw człowieka. Tłumaczyłem m.in. wywiad z Katią Samucewicz, jedną z członkiń zespołu Pussy Riot czy też oficjalny list do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Wspomniałeś, że bardzo dobrze wspominasz gimnazjum. Dlaczego?

Przede wszystkim trafiła mi się bardzo fajna klasa. Mam bardzo dużo fajnych wspomnień związanych z tym gimnazjum. Oczywiście nie byłoby tak dobrej klasy, gdyby nie wychowawczyni – p. Ewa Mostowska, której bardzo dużo zawdzięczam.

 

- Jakie doświadczenia poza klasą i wychowawczynią najmilej wspominasz?

 

- Z całą pewnością bardzo dużo dały mi wyjazdy zagraniczne w ramach programu Comenius Socrates. Były to wyjazdy do Szwecji, na Litwę czy wyjazd z Litwinami w polskie góry. Takie wyjazdy dały mi bardzo dużo, ponieważ nie tylko zyskałem pewność siebie, ale tez mogłem sprawdzić swoje umiejętności językowe. W sumie to właśnie wtedy narodziła się moja pasja do języków obcych i pewnie dlatego dziś studiuję to co studiuję. Ponadto, bardzo mile wspominam zajęcia teatralne z p. Beatą Wójcicką. Razem z grupą teatralną startowaliśmy w wielu konkursach i często stawaliśmy na podium. Dzięki tym zajęciom nauczyłem się m.in. jak radzić sobie ze stresem w czasie występów przed dużą publicznością, co dziś w pracy tłumacza ustnego bardzo mi się przydaje.

 

- Czy Twoja przygoda z teatrem zakończyła się po gimnazjum?

 

- Dzięki zajęciom z p. Beatą Wójcicką złapałem takiego bakcyla, że w liceum pomimo występowania w szkolnej grupie teatralnej, założyłem wspólnie ze znajomymi z gimnazjum własną grupę teatralną – „Teatr garażowy”. Myślę, że to był swego rodzaju ewenement, bo byliśmy jedyną grupą w okolicy, która wówczas nie reprezentowała żadnej szkoły. Pamiętam, że w jednym z konkursów udało nam się nawet wygrać z „trójką” (śmiech). Na jednym z konkursów dostrzegła nas p. Mirosława Tręda z jednostki wojskowej w Mińsku Mazowieckim i zaproponowała nam, żebyśmy pojechali na ogólnopolski konkurs grup teatralnych, na którym to ku naszemu zaskoczeniu otrzymaliśmy wyróżnienie za własny spektakl. Dziś przez studia mam zdecydowanie mniej czasu i dlatego biorę już udział tylko w konkursach recytatorskich i raczej działam tylko przy jednostce wojskowej.

 

- Jak z perspektywy czasu, już jako osoba dorosła i praktykant oceniasz „trójkę”?

 

- Po pierwsze, to co wyróżnia „trójkę” to nowoczesne wyposażenie np. tablice interaktywne, rzutniki czy też profesjonalna pracownia do nauki języków obcych. Takiego wyposażenia może pozazdrościć nawet niejeden uniwersytet w Polsce. Jednak choćby najlepiej wyposażony budynek nie będzie szkołą, gdy zabraknie dobrej kadry nauczycielskiej. Z całą pewnością ten problem nie dotyczy „trójki”. Teraz, gdy poznałem pracę nauczycieli od kuchni mogę śmiało powiedzieć, że „trójka” ma jedną z najlepszych kadr nauczycielskich w Polsce. Widać, że na pierwszym miejscu jest uczeń, dlatego jest organizowanych wiele zajęć dodatkowych – zarówno wyrównawczych jak i tych, które poszerzają zainteresowania ucznia. Nie należy zapominać o sali gimnastycznej. Myślę, że jeżeli ktoś tam był chociaż raz, to wie, że w okolicy nie ma lepszych warunków do uprawiania sportu.

 

- Czym się różni „trójka” od innych szkół?

 

- Jak już wspomniałem „trójka” jest nowoczesną szkołą z bardzo dobrym wyposażeniem. Jednak to co przykuwa uwagę to fakt, że dyrekcja chwali się osiągnięciami swoich uczniów. Już na wejściu do „trójki” na gości czeka gablota z niezliczoną liczbą pucharów zdobytych przez uczniów. Korytarz prowadzący do gabinetu dyrektora jest obwieszony najróżniejszymi dyplomami. W innych szkołach tego nie ma. „Trójka” jest dumna z osiągnięć swoich uczniów, ale też i nie zapomina o swoich absolwentach, o czym świadczy chociażby ta rozmowa (śmiech).

 

- Panuje powszechne przekonanie, że gimnazja zostały niepotrzebnie utworzone, że współczesna młodzież jest zła. Co o tym sądzisz już z perspektywy praktykanta?

 

- Jak powszechnie wiadomo nie jest to „łatwy” wiek, ale obecni gimnazjaliści w „trójce” to bardzo ciekawa młodzież, chętnie angażująca się w różne projekty związane ze szkołą jak np. prowadzenie strony internetowej gimnazjum. Gimnazjaliści przyjęli mnie bardzo dobrze, prowadzenie zajęć z nimi było dla mnie przyjemnością. Z czego to wszystko wynika? Myślę, że to przede wszystkim zasługa bardzo dobrej kadry nauczycielskiej i owocnej współpracy z psychologiem i pedagogiem szkolnym. Oczywiście nie wolno zapominać o dyrekcji, która wszystko nadzoruje. Z całą pewnością taka dyrekcja to skarb, ponieważ nie siedzi tylko w swoim gabinecie, ale jest żywo zainteresowana życiem szkoły.

 

- Co Cię zaskoczyło w „trójce” po 6 latach?

 

- Na pewno dużą wygodą dla rodziców jest dziennik elektroniczny, dzięki czemu są oni na bieżąco z ocenami i uwagami swoich dzieci. Na moich studiach dużo mówi się o dwujęzyczności. Z całą pewnością osoby, które dobrze znają język angielski będą miały ułatwiony start w przyszłości. Dlatego też bardzo dobrym rozwiązaniem było utworzenie klasy dwujęzycznej z rozszerzonym językiem angielskim. Dobrym pomysłem jest również postawienie na język rosyjski. Jest to język wciąż dominujący w krajach wschodnich, a co więcej wraca „moda” na rosyjski i połączenie języka angielskiego i rosyjskiego może okazać się strzałem w dziesiątkę.

 

- Miałeś teraz okazję współpracy z nauczycielami na innych zasadach, już nie jako nauczyciel-uczeń, ale nauczyciel-praktykant, a być może przyszły nauczyciel. Jak Ci się pracowało?

 

- Moimi głównymi opiekunami praktyk była p. A. Samociuk i p. A. Kurel. Bardzo dobrze współpracowało mi się z nimi, mam nadzieję, że im też dobrze się ze mną pracowało (śmiech). Nauczyłem się bardzo dużo, szczególnie o metodach dydaktycznych. Z wielką przyjemnością obserwowałem zajęcia terapeutyczne prowadzone przez Panią M. Jaremko. Fajnie było też powrócić na zajęcia teatralne, tym razem już w innej roli, czy też zobaczyć jak wygląda „Przyjazna świetlica”.

 

- Na zakończenie chcielibyśmy się spytać, co powiedziałbyś rodzicom obecnych szóstoklasistów, którzy mają obawy przed posłaniem dziecka do gimnazjum.

 

- Oczywiście rozumiem obawy tych rodziców, są one naturalne i w pełni uzasadnione, przecież następuje zmiana całego środowiska, uczeń idzie do zupełnie nowej szkoły. Jednak „trójka” stwarza idealne możliwości dla każdego ucznia, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na pewno nowy uczeń otrzyma ogromne wsparcie ze strony nauczycieli, dyrekcji czy psychologa i pedagoga szkolnego. „Trójka” daje ogromne możliwości rozwoju na wielu płaszczyznach.

 

- Dziękujemy za to, że znalazłeś dla nas czas i życzymy dalszych sukcesów.

 

To ja dziękuję, było mi bardzo miło i również życzę dalszych sukcesów.

Zespół Szkół Miejskich nr 2
ul. Siennicka 17
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. (25) 758 56 11
sekretariat@zsm2.edu.pl


Godziny pracy sekretariatu szkoły:

Poniedziałek - 7:30 - 15:30
Wtorek - dzień wewnętrzny
Środa - 7:30 - 15:30
Czwartek - 7:30 - 15:30
Piątek - 7:30 - 15:30


Sierpień
pnwtsrczptsond
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

Środa, 2017-08-16

Imieniny: Joachima, Nory